Święty Florian – Patron Strażaków

florian[1]Na wieży wilkowickego Domu Strażaka znajduje się figura rycerza w zbroi, z flagą, który z kubełka leje wodę na płonący kościół. Figurę wyrzeźbił Pan Stanisław Kwaśny. Pewno wszyscy wiedzą, iż jest to Patron wszystkich strażaków- święty Florian. Ale na pewno nie wszyscy wiedzą, dlaczego ta zbroja, to zbroja rycerza rzymskiego?

Postanowiliśmy przybliżyć sylwetkę patrona dedykując ten opis Wszystkim Strażakom naszej Gminy i jednocześnie składamy Wam Panowie serdeczne życzenia i podziękowania za to, że jesteście i zawsze można na Was liczyć. Oby święty Florian zawsze miał Was w opiece, dawał Wam szczęście, zdrowie i prowadził do spełnienia waszych planów i zamierzeń.

Jak podają źródła historyczne Florian był żołnierzem, oficerem na służbie Cesarza Rzymu Dioklecjana, który panował w latach 284 – 305. Ponieważ delegowano go do granicznej prowincji Noricum ( to dzisiejsze tereny Austrii i Słowenii), musiał na pewno też pełnić funkcję urzędnika państwowego. Bardzo często oficerowie rzymscy pełnili takie funkcję, jako że umieli czytać i pisać. Byli Oni takimi przedstawicielami władzy cesarskiej w państwach okupowanych. Musieli dopilnowywać, aby utrzymywać karność w prowincjach, aby przestrzegano prawa rzymskiego i rozporządzeń cesarza rzymskiego.Był to okres straszliwych prześladowań chrześcijan, ale i również zwolenników kultu Jezusa Chrystusa, których było coraz więcej, a co szczególnie było widoczne, że te nurty przenikały do ludzi wykształconych i o dziwo nawet do bogatych rdzennych rzymian.Tak na pewno również było z naszym oficerem urzędnikiem Florianem. Był zwolennikiem chrześcijan do tego stopnia, że kiedy ukazało się rozporządzenie cesarza, aby nasilić prześladowania w Prowincji Noricum, On nie tylko tego nie robił, ale wręcz przeciwnie, wspomagał ich i pokrzepiał a jak pisze autor „Żywotów Świętych”, umacniał wiarę chrześcijan.

Prowincją zarządzał wtedy prefekt Akwilinus, ten z kolei był gorliwym wykonawcą rozporządzeń cesarskich. Nie trudno się domyśleć, że powstał konflikt, który dla św. Floriana zakończył się tragicznie. Został aresztowany i za żądano od niego zmianę poglądów. Zmuszano Go nawet do złożenia ofiary Bogom, w których wierzono w tym czasie w Cesarstwie Rzymskim. Oczywiście odmówił, dlatego poddano Go torturom. Biczowano i szarpano jego ciało żelaznymi hakami. Ponieważ mimo tego trwał niezłomnie przy wyznawaniu wiary, zawieszono mu kamień na szyi, strącono z mostu i utopiono w rzece Enns ( prawy dopływ Dunaju w Górnej Austrii). Stało się to najprawdopodobniej w dniu 4maja 304 roku. Dlatego Dzień Strażaka oficjalnie obchodzi się 4 maja!

Ciało Męczennika pochowała niedaleko od miejsca zgonu żona Waleria. Kiedy prześladowania chrześcijan ustały, żołnierze zabrali ciało do Rzymu. Opowieści o bohaterskiej postawie oficera rzymskiego przeradzały się w kult świętego Floriana. Na miejscu grobu z czasem wybudowano kościół. W miejscowości Passauna przełomie VIII i IX wieku założono klasztor, który nazwano opactwem świętego Floriana.

Jak to się stało, że kult św. Floriana trafia do Polski? – Stało się to za panowania Kazimierza II zwanego Sprawiedliwym. Pamiętamy z historii, kiedy to w 1177 roku możni i rycerstwo Krakowa, powstało przeciwko Mieszkowi Staremu i na jego miejsce powołano Kazimierza II. Pierwszym wielkim dziełem Kazimierza było zwołanie zjazdu dostojników duchownych i świeckich w Łęczycy w 1180 roku. Uczestniczyło w nich ośmiu biskupów. Na zjeździe tym uchwalono immunitet na rzecz kościoła katolickiego. Uchwały zjazdu łęczyckiego zatwierdził papież Aleksander III. Bulla wystawiona w Tusculum (Frascati) 28 marca 1181 roku. Pewno i dlatego następny Papież Lucjusz III w zamian za ustępstwa z Łęczycy, przychylił się do prośby Kazimierza Sprawiedliwego i wydał kości niezwykłego Męczennika – św. Floriana. Relikwie świętego Floriana księciu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przywiózł biskup Modeny – Idzi. Stało się to 27 października 1184 roku. Była to wielka uroczystość. Naprzeciw biskupowi wyszła świta z księciem Kazimierzem i biskupem krakowskim Gedeonem oraz ” wszystkie stany i klasztory na siedem mil ” – tak relacjonuje ten fakt Jan Długosz.Wszyscy cieszyli się,że Polakom za zmiłowaniem Bożym przybył nowy orędownik i opiekun, że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożone w niej ciała sławnego męczennika. Do niej bowiem wniesiono w tłumnej procesji ludu wymienione ciało i tam je złożono, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jej chwała. Na cześć zaś świętego męczennika biskup krakowski Gedeon zbudował dla niego poza murami Krakowa z wielkim nakładem kosztów kościół, kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny, Idziego, obdarowano hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedeona odprowadzono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię swoim synom -Jan Długosz „Rocznik Królestwa Polskiego

Relikwie św. Floriana umieszczono w ołtarzu głównym katedry wawelskiej. Właśnie tak powoli powstawał kult św. Floriana w Polsce. A kościół, o którym pisze Jan Długosz to kościół na Kleparzu zbudowany w 1185 roku, gdzie przeniesiono część relikwii św. Floriana. Kraków za przyczyną tych relikwii stał się miejscem pątniczym. Szkoda, że dzisiaj o tym się zapomina.

Cystersi w wieku XII-XIV przyczynili się do rozpowszechniania kultu. Kardynał Z. Oleśnicki w statucie z 1436 roku ogłosił św. Floriana współpatronem Królestwa Polskiego ( obok Wojciecha, Stanisława i Wacława) oraz patronem diecezji krakowskiej ( obok św. Stanisława). Pamiętamy, że Kraków tych czasów był dużym miastem – stolicą Polski. Domy budowane były w większości drewna o zwartej zabudowie. Przy takim budownictwie niestety dosyć często wybuchały duże pożary trudne do ugaszenia. To było zmorą nie tylko Krakowa, ale i wszystkich miast i wsi. Często zdarzało się, że płonęły doszczętnie wszystkie domy. Tak było z Rzymem, bardzo sławny pożar. Bielsko spłonęło kilka razy. Głośne pożary w Krakowie. 1305 pożar zamku i katedry Władysława Hermana. 1528 roku ogromny pożar, strawił cały Kraków. Ocalała Kolegiata św. Floriana tam przechowywano relikwie św. Floriana. Od tego czasu zaczęto wierzyć, iż relikwie św. Floriana pozwalają ujarzmiać pożary. Co roku od XV wieku 4 maja z Wawelu do kolegiaty na Kleparzu udawała się procesja. W kościele na Kleparzu od najdawniejszych czasów w każdy poniedziałek, przy relikwiach świętego odmawiane są modlitwy. Tak tworzył się przez lata kult świętego Floriana patrona ludzi zawodów trudnych: strażaków, hutników. Wzywa się GO do pomocy i wstawiennictwa,przy zagrożeniach wszelkich żywiołów, ale i przy zagrożeniach skażeniem środowiska naturalnego.

Papież Jan Paweł II w liście apostolskim przesłanym w 1984 roku z okazji 800-lecia parafii św. Floriana na Kleparzu jako dawny wikariusz świętofloriański tak między innymi pisze:

„Trzeba także podkreślić, że święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako Patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi „.

Wala Władysław .

Komentarze są wyłączone